niedziela, 6 lipca 2014

Prolog



Nienawidziłam swojego życia i nie powinnam żyć. Ale bardzo ciężko z niego zrezygnować. Więc mimo tego, że się męczysz tkwisz dalej w tym gównie. Bo tak naprawdę boisz się tego co znajdziesz po drugiej stronie. Trzymasz się życia, bo je choć trochę znasz. Wiesz, że będzie cię bez przerwy zaskakiwać, ale mimo to zostajesz. Zawsze w ostatniej chwili decydujesz się nie wsiadać do autobusu, który prowadzi w nieznane.
Ja także taka jestem.
Byłam jedną z nielicznych kobiet, które walczyły podczas wojny. Nie wiem, dlaczego się tam znalazłam. Było cholernie ciężko. Wiecznie musiałam się odpędzać od mężczyzn, którzy byli spragnieni kobiecego ciała. Stałam się twarda. Ale wtedy jeszcze miałam uczucia, wiedziałam co to litość.
Nigdy nie chciałam zabijać. Pragnęłam spokoju. Marzyłam o mężu i dzieciach oraz o tym, aby moim jedynym zmartwieniem było co ugotować na obiad.
"Postradałaś zmysły!", wykrzykiwała moja matka, gdy powiedziałam jej o swojej decyzji. Byłam najstarsza z mojego rodzeństwa. Kiedyś szesnastolatka już dawno powinna mieć męża. Mój brat kończył dwanaście lat, gdy wybuchła wojna. Byłam wtedy głupia. Głupia na tyle, aby zabawić się w Mulan i wstąpić do wojska.
Wojna rządzi się swoimi prawami, a ja byłam tylko kobietą.
Otoczyli nas. Większości udało się uciec, ale została garstka, która została pozbawiona tej możliwości. Szykowałam się na śmierć. Widziałam jak rozstrzeliwują moich kompanów. Widziałam krew i słyszałam głuche tapnięcia spadających na siebie ciał w zbiorowej mogile.
Ze spokojem patrzyłam na lufę pistoletu, bo miałam nadzieję w końcu zaznać spokoju. Uśmiechnęłam się do siebie na tę myśl, ale kiedy otworzyłam oczy zrozumiałam, że to było najgorsze co mogłam zrobić w całym swoim życiu.
Niemiecki oficer, który z radością nas rozstrzeliwał, zdjął mnie z celownika przyglądając się z zainteresowaniem. Zerwał mój hełm, a ja wiedziałam co zobaczył i byłam śmiertelnie przerażona.
Zobaczył młodą kobietę o długich, jasnych włosach, kobaltowych oczach i wydatnych ustach. Doskonale wiedziałam, że w myślach już wyobraził sobie moje ciało. To właśnie wtedy pojęłam, że czekało mnie coś gorszego niż śmierć. Bo w tym wypadku śmierć byłaby wybawieniem. W głowie huczały mi słowa matki. Za późno zrozumiałam, że kobietę na wojnie czeka gorszy los niż śmierć.
 ___________________________________
Uwielbiam ten prolog!  W nocy miałam naprawdę dobrą wenę, więc powstał ten własnie oto prolog i rozdział pierwszy oraz początek drugiego. Mam szczerę nadzieję, że nowe opowiadanie się wam spodoba. Nie jestem pewna, czy rozdziały będa się pojawiać co tydzień, a jeśli już to nie będa zbyt długie.
Dajcie, kochani, znać jak wam się podoba. Nowy szablon już wkrótce! :)

5 komentarzy:

  1. O Boże. Zupełnie nie wiedziałam o czym będzie to nowe opowiadanie, w ogóle nie wiedziałam że piszesz inne. I nie spodziewałam się, że będzie trochę o wojnie.
    To było brutalne i szczerze współczuję bohaterce. Była odważna i dzielna, ale cóż, w końcu to płeć słabsza i w końcu to wojna. Ale prolog jest świetny. Strasznie wciągający. Czekam na kolejny rozdział. Mam nadzieję, że ta dziewczyna planuje zemstę! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te opowiadanie było bardzo spontaniczne, bo pewnej nocy przyśnił mi się dziaczny sen i stwierdziłam, żetrochę go zmodyfikuję i napiszę opowiadanie :)
      O wojnie nie będzie za wiele, bo ogólnie nienawidzę tego okresu w historii, bleeh.

      Usuń
  2. Ja... Boże... Jak....? Ten prolog jest taki... Tajemniczy, wciągający, wspaniały, niezwykły, fenomenalny, porażający... Mogłabym jeszcze tak dużo wymieniać, ale po co to komu? Tekst przeczytałam z otwartymi ustami. Przez Ciebie.... Pierwszy raz się nie mogę wysłowić no >< Wiem tylko jedno. Ja chcę więcej! I to szybko! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskromnie przyznaję, że też uwielbiam ten prolog :D A więcej będzie już niedługo. Na razie zapisuję akcję w moim magicznym notesiku. Muszę jakoś poskładać akcję w całość. Ostatnio już praktycznie spałam, ale wpadł mi pomysł do głowy. To zerwałam się z łóżka, aby go zapisać :D

      Usuń
  3. Przepraszam cię, że tak późno dodaję komentarz, ale ostatnio mam mega lenia i nawet mi się nie chce porządnego komentarza dodać. Też kiedyś próbowałam pisałam opowiadanie na podstawie snu (i to by było na tyle, bo ta historia skończyła się na drugim rozdziale i koniec końców nic nie miała wspólnego z tym moim snem). Poza tym prolog bardzo ciekawy, intrygujący i tajemniczy, cieszę się, że o wojnie będzie niewiele (też nie przepadam za tymi czasami). Więcej wypowiem się gdy dodasz rozdział pierwszy, a teraz zmykam czytać „Aurę nimfy” ;)
    Pozdrawiam i życzę dużo weny!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy